Sztuka współczesna – jak ją interpretować?

Łatwy dostęp do sztuki, nauki i literatury nie ma przełożenia na naszą wiedzę. Dlaczego? Bo z całej gamy filmów, muzyki i książek wybieramy tylko te, które jesteśmy w stanie zrozumieć. Tymczasem sztuka współczesna wymaga od nas odrobiny znajomości życia politycznego, osiągnięć nauki i kultury materialnej. Na nasze nieszczęście przeciętna świadomość kulturalna w Polsce kończy się na znajomości lektur szkolnych i programu telewizyjnego. Interpretowanie sztuki pozostawiamy nauczycielom i ekspertom, co stwarza duże pole do nadużyć. Za przykład niech posłużą z góry narzucone interpretacje na maturach. Zamiast zastanawiać się „co autor miał na myśli”, spróbujmy uzupełnić luki w nauczaniu i zacznijmy wyrabiać własne zdanie.

sztuka współczesna nie kończy się na van Goghu
Vincent van Gogh, Droga z cyprysami (1890)

UWAGA: Poruszane tu tematy odbiegają od typowego rozumienia sztuki, do którego zdążyliśmy przywyknąć. Sztuka nie kończy się na Van Goghu. Odnajdziemy ją w polityce, nauce i kulturze codziennej, której jesteśmy częścią. Uświadamiając to sobie, będziemy w stanie lepiej interpretować dzieła, nie tylko te malarskie.

XX wiek – wiek rewolucji

Sztuka współczesna w dzisiejszym wydaniu zaczęła klarować się już w XX wieku – wieku rewolucji politycznych, społecznych i kulturowych. Każdą nową epokę poprzedzały istotne zmiany. Tym razem naznaczyły ją przewroty społeczne i kontynentalne, gwałtowny rozwój techniki i wiedzy, nowe ustroje ekonomiczne, wojny i rewolucje. Mając na myśli XX wiek nie chodzi nam jednak o jego początek, bo rok 1901 nic tu zasadniczo nie zmienił. Prawdziwym katalizatorem zmian była pierwsza wojna światowa (1914-1918), która zburzyła stary porządek a wraz z nim powszechne zaufanie do systemu. Każdy miał zgoła odmienny pomysł jak ustanowić nowy porządek świata.

Nowy porządek świata

Marksiści (wyznawcy Karola Marksa) krytykowali demokrację mieszczańską czyli rządy uprzywilejowanej burżuazji wzbogacającej się kosztem biednej masy. Rozwiązanie tej sytuacji widzieli w odwróceniu sytuacji – oddaniu władzy proletariatowi – wyzyskiwanym robotnikom i chłopom. To miał być tylko etap przejściowy do prawdziwej równości i wolności.

Z kolei nacjonaliści sprzeciwiali się kosmopolityczny i egalitarnym ideom demokracji. Postulowali, aby wartością nadrzędną stał się interes narodu – sacro egoismo. Wszelkie podziały klasowe i wyzysk nie miałyby szans w starciu z jednością i suwerennością wewnętrzną państwa wymagającego podporządkowania dla wspólnego dobra.

Skrajną odmianą nacjonalizmu był faszyzm opierający się na 2 głównych zasadach: 1) mitu wielkiego państwa: wspólnota krwi i ziemi blut und boden w Niemczech i Imprerium Romanum we Włoszech 2) wrodzonej nierówności – psychicznej, biologicznej i moralnej oznaczającej bezwzględne podporządkowanie się elitom naznaczonym do sprawowania władzy.

sztuka współczesna - jak ją interpretować?
Edward Munch, Taniec życia (1899)

Gospodarka kapitalistyczna

Gospodarki XIX wieku doświadczały coraz większej niewydolności. Szybko rozwijający się przemysł nie miał rynku zbytu dla swoich towarów, co groziło załamaniem ekonomicznym. Tym ciekawsze wydają się przewidywania w książce Rewolucja Manadżerów Jamesa Burnhama. J. Burnham mówił o nowej klasie społecznej manadżerów – elit posiadających wyjątkową, specjalistyczną wiedzę o zarządzaniu maszynami, które w przyszłości zastąpią ludzi. Praca manadżerów miała być sowicie wynagradzana a niepotrzebne masy ludzi spychane na margines.

Odkrycia fizyki

Rewolucja dokonała się także na polu fizyki. Teoria względności Alberta Ainsteina podważyła pojęcia czasu i przestrzeni. Maria Skłodowska Curie odkryła promieniotwórczość. Atom okazał się nie być cząstką stałą a skupiskiem energii z okrążającym go elektronami. Odkrycia fizyki wpłynęły bezpośrednio na obalenie determinizmu – poglądu filozoficznego mówiącego o tym, że życie składa się ze związków przyczynowo-skutkowych. Bo jak obronić wizję uporządkowanego świata, gdy okazało się, że atomy są raczej chaotycznym skupiskiem bez określonego miejsca w szeregu.

Współczesne odkrycia fizyki zakłóciły spokój ludzi. Nagle okazało się, że wszystko, co dawało względne poczucie bezpieczeństwa – czas, przestrzeń i konsystencja otaczającego nas świata – jest w rzeczywistości czymś innym, odległym i niezrozumiałym. Jak wyobrazić sobie na przykład, że gdzieś daleko w kosmosie świat rozszerza się z prędkością 40 000 km/s? Tak gwałtowne zmiany w dziedzinie polityki, ekonomii i fizyki musiały w końcu odbić się na kondycji psychicznej człowieka.

Behawioryzm i freudyzm

Największy wpływ na zmianę świadomości miały dokonania nauk społecznych. XX wiek to czas intensywnych badań nad ludzkim zachowaniem i psychiką. Chciano poznać co determinuje ludzkie zachowanie i tym samym je przewidzieć. Behawioryzm (od ang. behaviour – zachowanie, postępowanie) odrzucił instynkt i dziedziczenie, skupiając się na zewnętrznym zachowaniu człowieka – gestach, mowie, zachowaniu itp. Po wpływem tych doniesień literatura światowa (także polska) ograniczała opis bohaterów do ich mimiki, dialogów i reakcji na wydarzenia, całkowicie pomijając ich świat wewnętrzny. Przykład:  Ernest Hemingway.

Sztuka współczesna - wynik nerwicy
Marc Chagall, Macierzyństwo (1913)

Pomimo tego, to nie behawioryzm stał się najgłośniejszym terminem psychologicznym XX wieku, lecz freudyzm. Zygmunt Freud doszedł do przekonania, że choroby psychiczne biorą się z tłumienia biologicznych popędów i instynktów. Napięcie pomiędzy tym czego chcemy (często nieświadomie) a tym, czego oczekuje od nas cenzura osobista i społeczna, powoduje napięcie uwalniane w postaci nerwic, kompleksów i urazów. Zaradzić miała temu terapia, udoskonalana aż do dnia dzisiejszego. Freud zbudował na swojej koncepcji jeszcze inne pojęcia takie jak ego, id i superego, które reprezentują jaźń (świadomość), popędy i moralność.

Sztuka współczesna – wynik nerwicy?

Wielu późniejszych kontynuatorów freudyzmu zwracało uwagę, że nerwice mogą mieć związek z systemem społecznym, w którym przyszło nam żyć. Coraz większa niepewność, wyuczona nieufność wobec innych i ciągła rywalizacja sprawiają, że człowiek zaczyna powątpiewać w swoje umiejętności i szczere intencje innych. Zaradza temu budując wyidealizowaną wersję siebie – silnej jednostki idącej pewnie po swoje. I tak rzeczywiście się staje, ale często kosztem złego samopoczucia, które dopada go w chwili powracającej nieufności i zagrożenia własnej pozycji. Kolejne podłoże nerwic to miejska cywilizacja z osłabionymi więzami społecznymi. W metropolii człowiek czuje się coraz bardziej bezbronny i osamotniony. Nierówne szanse startu życiowego, wyzysk, upadek religii… wszystko to powoduje lęk i wrogość wobec drugiego człowieka. Wzrost chorób psychicznych od XX wieku zdaje się tylko to potwierdzać.

Sztuka współczesna nigdy nie jest oderwana od rzeczywistości. Wydarzenia historyczne i z dziejów kultury przenikają się i zataczają koło. Dwa lata od wybuchu I wojny światowej Sygmund Freud wydał Wstęp do psychoanalizy, być może pod wpływem wydarzeń, których był świadkiem cały świat. Już niedługo dowiecie się więcej o dążeniach, kierunkach rozwoju i tendencjach, jakie leżały u podłoża sztuki współczesnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.