Jak prowadzić bloga czy go nie prowadzić?

Jak prowadzić bloga gdy chce się z niego zarabiać?
www.kopiprojekt.pl

Decyzję o założeniu pierwszej strony internetowej poprzedziło u mnie nieśmiałe marzenie o byciu niezależną. Niezależną od miejsca zamieszkania, rynku czy pracodawców. Jakieś parę lat temu, wraz z rozwojem  „profesjonalnych blogów” okazało się,  że robienie czegoś z korzyścią dla siebie, może być także dochodowe. Pieniądze dają niezależność i poczucie bezpieczeństwa, ale te zarobione „po swojemu”, to zupełnie inna bajka. Bardziej kolorowa od szarej rzeczywistości.

Dlaczego przestałam czytać blogi?

Wcześniej czytałam dużo – od internetowych pamiętników, po blogi szafiarskie. Śledziłam drogę osób zaczynających od „zabawy” na bezpłatnych serwisach, a obecnych właścicieli prężnie rozwiniętych serwisów i marek. Lubiłam przewidywać kto moim zdaniem, ma największe szanse na wybicie się ze stroną. Tylko gdy już to nastąpiło, przestawałam być zainteresowana. Z sentymentu powracam do nich od czasu do czasu. Zaglądam jak do starych znajomych, którzy byli mi bliscy, ale jak to w życiu bywa, każde z nas poszło w swoją stronę…

słowa słowa słowa

Może to ja dojrzałam, może oni zmienili, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to, co weszło nam w drogę, to biznes. W rozmowie z bratem wspomniałam z lekkim żalem, że nie mam wielu czytelników, na co on odparł, że to przecież dobrze. I stało się dla mnie jasne dlaczego tak dużo czasu spędzam na szukaniu nowych internetowych „perełek”. Lubię czytać czyjeś posty, dopóki widzę, że nie ma w nich ściemy i kalkulacji. Angażuję czas, dopóki czuję, że ktoś jest przede mną szczery tak jak przed sobą. Gdy mogę napisać komentarz, wiedząc że dostanę odpowiedź.

I co mam zamiar z tym zrobić?

Tęsknię za czasami, gdy pisanie dla innych było sposobem na wyrażenie siebie i nawiązanie relacji. Za wpisami, za którymi stoi konkretna osoba, nie sztab ludzi. Za blogami bez reklam. Za szczerym zdaniem wypowiadanym bez ogródek. Za tematami poruszanymi z potrzeby, nie dla poklasku. Nie wszystko musi być idealne i zoptymalizowane. Gdzie się podziało miejsce na spontaniczność, ludzkie błędy i głupotę? Dlatego nie czytam regularnie serwisów, które same na siebie zarabiają. Nie z zazdrości czy przekory, ale z potrzeby podążania za prawdą.

kolorowe okna
Nie bój się odstawać

 

Moja strona powstawała z zamiarem połączenia bardziej osobistych wpisów z tymi o treści copywriterskiej. Zachowanie równowagi między nimi przysporzyło mi zaskakujących problemów. Jak traktować stronę – całkiem profesjonalnie czy nie do końca? Kiedyś pytaliśmy o czym pisać na blogu, dziś pytam jak prowadzić bloga, żeby w ogóle mieć szansę przebicia do czytelników.  Co do jednej rzeczy mam pewność  – nigdy nie chciałam, żeby kopiprojekt stał się szyldem dla czyichś myśli. Może nadszedł ten czas, by przestać przejmować się wyświetleniami i zacząć prowadzić stronę taką, jaką sobie wymarzyłam.

Jak prowadzić bloga w dobie pieniądza?

W internecie tak jak i w życiu, jesteśmy skłonni zapominać co tak naprawdę jest ważne. Nie bez powodu, bo zarówno „tutaj” jak i „tam” jesteśmy rozpraszani tymi samymi metodami w dokładnie tym samym celu. Ech, pieniądze… Internet był do niedawna bastionem prawdziwości, w który uciekałam przed zakłamanym światem. Okazało się, że jest on tak samo, o ile nie bardziej denerwujący niż prasa i telewizja. Ja nie mam zamiaru przekonywać się do oglądania polskich seriali. Spróbuję za to stworzyć sobie tutaj własny kawałek świata. Na moich zasadach. Liczę, że będziecie ze mną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.